This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Bezpłatne porady
czyli pogotowie chemiczne bez zdzierania skóry.
Masz problem chemiczny lub pokrewny?
Napisz, a pomożemy w granicach możliwości i zdrowego rozsądku.


ODPADY: przyjmiemy zbędną elektronikę

Ostatnia aktualizacja:
01-05-2010

Ciekawostki

Na niniejszej podstronie prezentujemy doniesienia o nowinkach chemicznych. Tytuły lub początki poszczególnych doniesień są pogrubione. Na górze strony są doniesienia najświeższe.


Ogniwa w ubraniu
Być może już niedługo hitem sezonu mody okażą się ubrania pokryte ogniwami słonecznymi. Do takiej słonecznej kurtki podłączymy walkman lub laptop - taką wizję zaprezentowano na konferencji poświęconej najnowszym osiągnięciom w pozyskiwaniu energii ze źródeł odnawialnych - zorganizowanej przez Komisję Europejską w Uppsali. Gospodarz konferencji, Laboratorium Angstroema Uniwersytetu w Uppsali, jest jednym z najnowocześniejszych na świecie ośrodków zajmujących się badaniami z pogranicza energii i nowych materiałów. Stąd pochodzą słynne inteligentne okna, które "wiedzą", jak odpowiednio reagować na zmiany temperatury. W tym samym ośrodku stworzono też ultracienkie ogniwa fotowoltaiczne, czyli słoneczne. Być może już niedługo za pomocą odpowiednio zaprojektowanych ogniw bedziemy w stanie w ciągu dnia pobrać energię potrzebną do naszego codziennego funkcjonowania - bez konieczności kupowania baterii, ładowania akumulatorów. Czy bedziemy mieli możliwość zrezygnować z tradycyjnych źródeł energii? Być może, choć do odpowiedzi na to pytanie naukowcy podchodzą na razie wyjątkowo ostrożnie.
(PAP)- Wg serwisu www.ekoinfo.pl, Wydawnictwa Verlag Dashöfer. 23 listopada 2004

Zbieramy toksyny
Wykorzystywanie w produktach codziennego użytku szkodliwych substancji powoduje, że każdy z nas ma w organizmie kilkadziesiąt toksycznych związków chemicznych - przekonują ekolodzy. Na poparcie swej tezy przebadali krew 15 ochotnikom spośród znanych Polaków. Wyniki badań, przeprowadzonych pod auspicjami międzynarodowej organizacji ekologicznej Światowy Fundusz na rzecz Przyrody (WWF), przedstawiono dzisiaj w Warszawie. W badaniu skupiono się na poszukiwaniu 39 chemikaliów. W pobranych próbkach znaleziono ich 25, z czego u najbardziej skażonego badanego wykryto 22 substancje, u najmniej - 18. W eksperymencie wzięli udział m.in.: dziennikarze Maciej Orłoś, Piotr Najsztub, Anna Popek, kierowca rajdowy Krzysztof Hołowczyc, aktorka Edyta Jungowska, dyrektor Państwowego Zakładu Higieny prof. Jan Ludwicki oraz dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka Maciej Piróg. Wszystkim pobrano krew, która następnie analizowana była w laboratoriach w Belgii, Czechach oraz Szwecji.
(PAP) Wg serwisu www.ekoinfo.pl, Wydawnictwa Verlag Dashöfer. 23 listopada 2004

Nowe pierwiastki
W rosyjskim laboratorium udało się stworzyć dwa pierwiastki o liczbach atomowych 113 i 115. Tak ciężkie pierwiastki nie występują w naturze, jednak naukowcy są przekonani, że ich badanie pomoże zrozumieć mechanizmy fizyczne odpowiedzialne za zachowanie całej materii. Eksperymenty w Instytucie Badań Atomowych w Dubnej pod Moskwą trwały przez kilka letnich miesięcy ubiegłego roku. W akceleratorze udało się wyprodukować atomy pierwiastków, które na razie nie mają jeszcze nazwy. Określa się je zatem jako "ununtrium" (113) i "ununpentium" (115). O swoich dokonaniach Jurij Oganessian wraz z zespołem informuje na łamach pisma Amerykańskiego Towarzystwa Fizycznego "Physical Review C". - Przeprowadziliśmy dopiero pierwszy i jedyny eksperyment. Jeden rezultat nie oznacza od razu odkrycia - mówi skromnie Juri Oganessian. Więcej wiary w osiągnięcia Rosjan ma Richard Casten - fizyk z Uniwersytetu Yale, który przyjmował artykuł do druku. - Jurij to bardzo znany i ostrożny badacz. Jestem przekonany, że cały proces odbył się jak należy - powiedział agencji AP Casten. Rosyjskim specjalistom pomagali Amerykanie z Lawrence Livermore National Laboratory. Aby wyprodukować nowe pierwiastki, naukowcy wykorzystali izotopy wapnia (liczba atomowa 20) oraz ameryku (95). Liczba atomowa określa liczbę protonów w jądrze atomu danego pierwiastka, służy również jako liczba porządkowa określająca miejsce pierwiastka w układzie okresowym. W Dubnej, po miesiącach prób, udało się doprowadzić do zderzeń i połączeń jąder wapnia i ameryku. Powstały w sumie zaledwie cztery jądra atomowe ununpentium. Superciężkie pierwiastki są jednak bardzo niestabilne. Po jednej dziesiątej sekundy atom ununpentium rozpadł się, tworząc atom ununtrium - ten zaś przetrwał sekundę. To jednak wystarczyło, aby dla rosyjskich specjalistów zarezerwować dwa miejsca w układzie okresowym. Potwierdzanie istnienia nowych pierwiastków może zająć miesiące, a nawet lata.
Artykuł ukazał się w 29. numerze Rzeczpospolitej z 4 lutego 2004r.

Ozon przeciw szkodnikom zbóż
Stosowanie ozonu w magazynach zbóż może być skutecznym i bezpiecznym środkiem walki z owadami-szkodnikami, niszczącymi plony - informują badacze z amerykańskiego Uniwersytetu Purdue. Stosując ozon można pozbywać się z magazynów zbóż owadów-szkodników, nie wpływając przy tym na jakość ziarna ani środowiska - stwierdzili badacze z Purdue University. W magazynach zbóż owady nie tylko podjadają, ale i zanieczyszczają zbiory. Sprzyja to rozwojowi grzybów, zwłaszcza należących do rodzajów Fusarium i Aspergillus, które mogą uwalniać potencjalnie trujące związki, mykotoksyny. Te zaś wywołują choroby zwierząt hodowlanych. Wiąże się je też z występowaniem pewnych form raka u ludzi. Eksperci oceniają, że od 5 do 10 procent (w niektórych krajach do 50 proc.) produkcji żywności na świecie traci się co roku z powodu owadów-szkodników. Zespół naukowców z Purdue zajął się badaniami przydatności ozonu w ochronie zbóż w związku z podpisaniem Protokołu Montrealskiego z 1987 r. Ta międzynarodowa umowa zakazuje stosowania substancji, które mogą szkodzić ozonowi w stratosferze. Jedną z nich jest bromek metylu, często wykorzystywany jako środek ochrony upraw. Ozon stosowany do zwalczania szkodników zbóż utrzymuje się bardzo krótko i nie szkodzi środowisku ani samemu ziarnu - stwierdzili badacze z Purdue University. Okazuje się też, że do pozbycia się owadów wystarczają stosunkowo małe jego dawki. Wykorzystywane obecnie związki chemiczne mogą szkodzić ludziom. "Pracując z ozonem nie wytwarzamy jego trujących stężeń, i mamy lepszą nad nim kontrolę" - zapewnia jedna z osób prowadzących badania, Linda Mason, profesor entomologii na Uniwersytecie Purdue. W najnowszym badaniu ozon wykorzystano do ochrony ryżu, kukurydzy, pszenicy i soi. Gazem działano na ziarna dwukrotnie. Za pierwszym razem wdmuchiwano go do zbiornika ze zbożami powoli, by związał się z substancjami na powierzchni ziaren. Za drugim razem gaz przepuszczano szybciej. Nie spowalniany przez reakcje z ziarnem gaz zabijał wówczas owady. Badacze zapewniają, że ozonowanie nie wpływa na smak wyrobów z ziarna. Nie wpływa także na zawartość w ziarnie aminokwasów i kwasów tłuszczowych. Proces ozonowania nie zmienił zauważalnie ani wartości odżywczej, ani metabolicznej żadnego z badanych ziaren - twierdzi Mason. Szczegóły badan i wyniki zawarte są w piśmie "Journal of Stored Products Research".
(PAP) 5 lutego 2003

Czy z marchewki może być prąd?
Pomarańczowa alternatywa
Gazeta Wrocławska z 23.I.2003
Budowa ogniwa paliwowego zasilanego resztkami z pożywienia kosztuje 10 funtów. Marchewka kojarzy nam się przede wszystkim ze zdrowym sokiem i surówką. Któż by pomyślał, że dzięki temu smacznemu warzywu będziemu np. oświetlać pokój... Naukowcom z University West of England w Bristolu udało się skonstruować ogniwo paliwowe zasilane reszt kami z pożywienia. Jest to urządzenie niewielkie, proste i tanie, ponieważ koszt budowy wynosi ok. 10 funtów. Na razie ogniwa zasilane są kostkami cukru. Taka technologia nie pozostawia prawie żadnych odpadków. Teraz naukowcy mają zamiar sprawdzić wydajność energetyczną ogniwa przy użyciu... marchewki! Kolonia bakterii Escherischia Coli produkuje w baterii enzymy rozkładające węglowodany. Uwalnia to atomy wodoru. Ogniwo zawiera także substancje chemiczne, które wymuszają oderwanie elektronów od atomów wodoru i przemieszczenie ich na elektrodę ujemną, czyli anodę. Dzięki temu powstaje napięcie, które wymusza przepływ prądu w obwodzie. Nowe urządzenie produkuje 8 razy więcej energii niż poprzednie modele tego typu urządzeń. Po połączeniu kilku takich ogniw szeregowo, prądem uzyskanym z rozłożenia 50 g cukru można zasi lać przez 8 godzin 40-watową żarówkę! Badacze z University West of England zapowiadają dalszy wzrost wydajności.

Szyby okienne z powłoką z TiO2 dzięki reakcji fotochemicznej czyszczą sie same i są tylko o 20% droższe od normalnych szyb.
Cały artykuł

Nowością na rynku są deski antybakteryjne [sedesowe-przyp. cytującego] z duroplastu, które produkowane są z dodatkiem nieorganicznej substancji na bazie srebra. Jony metalu aktywnie likwidują bakterie, zarazki i pleśnie oraz przeciwdziałają ich rozmnażaniu i rozwojowi.
Cały artykuł

Nagroda Nobla z chemii 2002: Amerykanin John B. Fenn, Japończyk Koichi Tanaka oraz Szwajcar Kurt Wuethrich zostali laureatami Nagrody Nobla z chemii za badania nad makrocząsteczkami biologicznymi oraz rozwój metod spektrometrii.
Cały artykuł

Hydraty metanu - energia przyszłości
Chem. in Britain 2002, 38, nr 5, 22
Głęboko pod powierzchnią oceanów i regionów arktycznych zalegają olbrzy mie złoża hydratów metanu, stanowiące potencjalnie biorąc, niewyczerpane wprost źródło energii. Hydraty metanu należą do grupy hydratów gazów. Są to związki o budowie klatratów, w których cząsteczka gazu jest otoczona cząsteczka mi wody w stałym stanie skupienia. W re zultacie, mają one postać białych krysz tałów podobnych do lodu, z tym jednak że, że w przeciwieństwie do konwencjo nalnego lodu występują raczej w układzie regularnym niż heksagonalnym. W hydra tach tych cząsteczka gazu jest uwięziona w matrycy wodnej jakby w klatce w wy niku działania sił van der Waalsa (wiąza nie chemiczne sensu stricte tu nie wystę pują). Różne typy hydratów zawierają róż nego rodzaju cząsteczki gazowe, w tym cząsteczki węglowodorów, takich jak me tan, propan i butan. Najczystsze z nich to hydraty metanu; każdy metr sześcienny takiego hydratu w stanie naturalnym za wiera ok. 164 m3 metanu. Szacuje się dla tego, że złoża hydratów metanu zalegają cego pod powierzchnią oceanów mogą pokryć światowe zapotrzebowanie na energię na najbliższe 350-3500 lat (mała precyzja tych danych świadczy o tym, że nasza wiedza na temat wielkości i roz mieszczenia tych złóż jest jeszcze niedo stateczna). Między innymi szacuje się, że zasoby hydratów metanu na Alasce i w szelfie kontynentalnym USA wynoszą od 3172xl012 m3 do 19145xl012 m3, co mo głoby pokryć amerykańskie zapotrzebo wanie na energię na co najmniej 350 lat (dla porównania: obecne udokumentowa ne zasoby gazu ziemnego w USA wynoszą jedynie 40x1012 m3), a światowe zasoby hydratów metanu wynoszą 11 x 10^ mł (dla porównania: światowe zasoby konwencjo nalnego gazu ziemnego wynoszą tylko 142.1012 m3). Hydraty metanu występują na obsza rach bogatych w metan, gdzie istnieją sprzyjające warunki temperatury i ci śnienia dla ich powstawania i stabilno ści. Są to przede wszystkim duże ob szary wiecznej zmarzlizny Arktyki i An tarktydy oraz głębie oceanów, gdzie duże ciśnienie warstw wodnych działa na hydraty stabilizująco. Hydraty meta nu są bowiem stabilne tylko w wąskim zakresie ciśnienia i temperatury. Reduk cja ciśnienia o kilkaset Pa lub wzrost temperatury o kilka Kelvinów prowa dzi już do ich spontanicznego rozkła du. Do niedawna hydraty metanu sta nowiły ciekawostkę techniczną lub były źródłem dużych kłopotów, gdyż bloko wały przepływ gazu w gazociągach. Zmieniło się to w 1964 r., gdy grupa rosyjskich wiertaczy pracujących na jed nym północnosyberyjskich pól gazo wych odkryła naturalne złoża hydratów metanu oraz po znalezieniu w latach sie demdziesiątych ub. wieku analogicz nych złóż w głębinach oceanów (u wy brzeży Gwatemali). Dokładna lokaliza cja złóż hydratów metanu na kuli ziem skiej jest przedsięwzięciem niezmiernie trudnym i skomplikowanym. Najbar dziej rozpoznane i zbadane zostało ich występowanie na szelfie kontynental nym USA. Jednym z najbogatszych od krytych tam pól hydratów metanu (Bla ke Plateau) znajduje się nieco na pół noc od Trójkąta Bermudzkiego, tj. ob szaru między Bermudami, miastem Miami na Florydzie i wyspą Puerto Rico. Badania prowadzone na tym polu (w ramach projektu Ocean Drilling Pro gram) wykazały, że wiek zalegających tam hydratów metanu wynosi ok. 55 min lat, co oznacza, że powstały one w okresie na przełomie paleocenu i eocenu oraz, że w późniejszych epo kach geologicznych spontaniczne uwal nianie się metanu w wyniku rozpadu jego hydratów było przyczyną szeregu dużych zmian klimatycznych. W związ ku z tym wysuwane są nawet hipotezy, że niektóre tajemnicze i niewyjaśnione dotąd zaginięcia statków i samolotów w Trójkącie Bermudzkim mogą być spowodowane wybuchami olbrzymich ilości metanu uwalniającego się ze złóż hydratów w wyniku wulkanicznej ak tywności dna morskiego.
źródło: "Przemysł Chemiczny" 9/2002

Akryloamid w produktach spożywczych
Chem. Eng. News 2002,80, nr 18,381 nr 19,33
Szwedzcy chemicy i toksykolodzy z uniwersytetu w Sztokholmie i z Natio nal Food Administration (NFA) odkryli, że smażone lub pieczone produkty żyw nościowe zawierające skrobię, takie jak chipsy i frytki ziemniaczane zawierają duże ilości akryloamidu (CH2CHCONH2) związku należącego do neurotoksyn i po dejrzanego o działanie rakotwórcze. Ana liza tych samych produktów w stanie su rowym lub poddanych gotowaniu nie wykazywała natomiast żadnych śladów akryloamidu. Stwierdzono, że stężenie akryloamidu w chipsach ziemniaczanych wynosiło średnio 1200 ppb, w frytkach 450 ppb, w biszkoptach i krakersach 410 ppb, w pieczywie chrupkim 140 ppb, w zbożowych płatkach śniadaniowych 160 ppb i w płatkach kukurydzianych 150 ppb. Są to stężenia kilkaset razy większe od tych, jakie - wg ustaleń Światowej Orga nizacji Zdrowia (WHO) i amerykańskiej EPA (Enyironmental Protection Agency) -obowiązują dla wody pitnej (0,5 pph lub 0,5 mg w litrze). Jest to pierwszy wypa dek odkrycia tak dużych stężeń akryloami du w produktach spożywczych. Na podstawie tych danych naukowcy szwedzcy szacują, że przeciętna dawka akryloamidu przyjmowana w Szwecji wraz z pożywieniem wynosi 35-40 mg na dobę, co skłania do przypuszczeń, że "znaczna liczba zachorowań na raka w tym kraju mogła być spowodowana przez obecność w pożywieniu akryloami du". Nie proponują jednak wycofywania skażonych akryloamidem artykułów spo żywczych z rynku, zalecając jedynie, aby "unikać ich długotrwałego smażenia w wysokiej temperaturze". Odkrycie naukowców szwedzkich wy wołało duże poruszenie po obu stronach Atlantyku zarówno wśród czynników rzą dowych jak i zainteresowanych firm. Amerykańska Food and Drug Admini stration (FDA) oraz Komisja Europejska podjęły natychmiast własne badania w tej dziedzinie, a WHO zapowiedziała zwo łanie w najbliższym czasie specjalnej kon ferencji na ten temat. Jednocześnie głów ni producenci niektórych artykułów spo żywczych o dużej zawartości akryloami du, tj. firmy McDonald, Burger King i Kellogg, zaniepokojone wynikami ba dań naukowców szwedzkich, przystąpi ły do wzmożonej kontroli produkowa nych przez siebie wyrobów.
źródło: "Przemysł Chemiczny" 9/2002

Dziura ozonowa całkowicie zamknie się w 2050 roku - twierdzi australijski naukowiec specjalizujący się w badaniach atmosfery. To efekt obniżania emisji szkodliwych dla ozonu związków chemicznych wytwarzanych przez człowieka.
Cały artykuł

Nowe biomateriały
Chem. Week 2002,1 V, 52 i 5 VI, 24
Naukowcy z Massachusetts Institute of Technology (MIT) w Cambridge (USA) opracowali tani, mocny i biorozkładalny elastomer z glicerolu i kwasu sebacynowe go, który - ich zdaniem - może znaleźć sze rokie zastosowanie w technice medycznej. Od biomateriałów wymaga się, aby były trwale, tanie, odporne na odkształcenia i nie działały drażniąco na otaczające tkanki lecz odznaczały się biokompatybilnością. Stoso wane obecnie elastomeryczne biomateriały, takie jak hydrożele, peptydy elastynopodob ne i pochodne kwasów polihydroksykar boksylowych nie w pełni odpowiadają tym wymaganiom; są albo zbyt drogie albo mają gorsze właściwości użytkowe i stwarzają problemy związane z toksycznością. Istotną cechą poli(glicerolo-sebacynianu), tj. nowego biomateriału opracowanego przez naukowców z MIT jest to, że o jego struk turze decydują zarówno kowalencyjne wią zania estrowe (analogiczne do tych, jakie wy stępują w wulkanizowanym kauczuku), któ re nadają mu sztywność, jak i wiązania wo dorowe, które czynią go elastycznym na po dobieństwo naturalnych elastomerów, takich jak kolagen i elastyna. FDA {Food and Drug Administration} dopuściła już glicerol i po limery zawierające kwas sebacynowy do użytku medycznego. Przewiduje się więc, że - ze względu na dostępność i taniośść obu tych monomerów - komercjalizacja ich bę dzie przebiegać w tempie przyspieszonym. Jednocześnie naukowcy z MIT oraz z Insti tute for Technical and Macromolecular Che mistry (ITMC) w Akwizgranie (Niemcy) opracowali biorozkładalny polimer odzna czający się pamięcią kształtu (shape-memo ry polymer), który również może znaleźć za stosowanie w technice medycznej jako bio materiał. Właściwości tego polimeru zade monstrowano na przykładzie "inteligentnych szwów chirurgicznych", które po nałożeniu samoczynnie zacieśniają się na zszywanej ranie. Polimery z pamięcią kształtu mają zdolność "zapamiętywania" swego dawne go kształtu, który może znacznie różnić się od kształtu (ściśniętego lub rozciągniętego) nadanego mu na czas przejściowy. Przejście z jednego stanu do drugiego następuje naj częściej w wyniku zmiany temperatury. Zna ne dotychczas polimery z pamięcią kształtu nie podlegają biodegradacji lub nie są bio kompatybilne. Stwarza to duże szansę dla materiału opracowanego przez naukowców z MIT i ITMC, który jest kopolimerem blo kowym na podstawie cyklicznych diestrów lub laktonów i izocyjanianu. Zawiera on podlegające hydrolizie wiązania estrowe, dzięki czemu ulega w organizmie rozkłado wi. Przez zmianę stosunku reagentów moż na przy tym uzyskiwać polimery o specyficz nych właściwościach, zdolne nawet do 400 proc. deformacji (w stosunku do ich począt kowego kształtu). Odkrywcy tego biomateriału, prof. Ro bert Langer z MIT oraz Andreas Lendlein z ITMC utworzyli już przedsiębiorstwo (o nazwie MnemoScience) w celu komercjali zacji opracowanej przez siebie nowej tech nologii.
źródło: "Przemysł Chemiczny" 8/2002

Spór o PVC trwa
Ew. Chem. News 2002, 28 1-3 II, 20
Chem. Week 2002, 3 III, 57
Od końca lat osiemdziesiątych ub. wieku polichlorek winylu) (PVC) nie przestaje być przedmiotem sporów i kontrowersji. Dzieje się tak głównie za sprawą organizacji ekolo gicznej Greenpeace domagającej się od lat zakazu produkcji i stosowania PVC z powo du jego szkodliwości dla zdrowia i środowi ska oraz w wyniku kontrakcji producentów PVC stojących na stanowisku, że nie istnieją żadne przestanki naukowe, które by przema wiały za tego rodzaju decyzją. Główne zarzu ty pod adresem PVC dotyczą pięciu spraw: rakotwórczości monomeru, tj. chlorku winylu (nawet w małych dawkach); migracji plasty fikatorów ftalanowych w wyrobach z PVC; obecności w tych wyrobach ciężkich metali (kadmu, ołowiu, baru i cynku) pochodzących ze stabilizatorów cieplnych; spalania i zago spodarowania odpadów PVC (tworzący się w wyniku spalania chlorowodór przyczynia się do zjawiska kwaśnych deszczów, a wywią zujące się podczas tego procesu dioksyny sta nowią duże zagrożenie dla środowiska) oraz faktu, że PVC stanowi integralną część prze mysłu chlorowego i jako taki podlega wszyst kim ograniczeniom związanym z toksyczno ścią chloru (na chlor przypada 57% masy czy stego polimeru). Ostatnio polichlorek winylu) stal się przedmiotem ogólnego zainteresowania z po wodu zapowiedzianego przez Komisję Euro pejską wydania Białej Księgi (White Paper) na temat prawnego uregulowania problemów związanych z jego produkcją i stosowaniem. Będzie to niełatwe zadanie ze względu na ist nienie dwóch przeciwstawnych stanowisk odnośnie przyszłości tego tworzywa. Z jed nej strony nie ustaje presja ugrupowań eko logicznych z żądaniem całkowitego zakazu PVC, z drugiej zaś przemysł proponuje pod jęcie przez siebie dobrowolnych zobowiązań dotyczących poprawy jakości i usprawnienia technologii wytwarzania tego polimeru (za miast rozwiązywania tych problemów drogą odgórnych regulacji prawnych). Wiele tego rodzaju zobowiązań producenci PVC już zre alizowali. Dotyczą one całkowitego wycofa nia z użycia termicznych stabilizatorów kad mowych oraz stopniowego ograniczenia sta bilizatorów ołowiowych (o 15% do 2005 r., o 50% do 2010 r. i całkowite ich wyelimi nowanie w 2015 r.). Przemysł obiecał ponad to przeprowadzić badania nad zmiękczacza mi stosowanymi w przetwórstwie PVC oraz dokonać innych usprawnień /godnie z zale ceniami UE. Jednakże propozycje te spoty kają się u wielu z ostrą krytyką jako wybieg w celu zyskania na czasie i spowodowania dalszej zwłoki w uchwaleniu ustawodawstwa unijnego w tej sprawie. Bowiem, już w lipcu 2000 r. Komisja Europejska opracowała na temat PVC, tzw. Zieloną Księgę {Green Pa per), w której poddała pod dyskusję sześć podstawowych problemów związanych z tym tworzywem, a mianowicie: substytu cję PVC, technologię jego wytwarzania, sta bilizatory kadmowe, stabilizatory ołowiowe, zmiękczacze ftalanowe oraz spalanie i zago spodarowanie odpadów. Jeszcze dalej w tej sprawie poszedł Parlament Europejski. W kwietniu 2001 r. uchwalił bowiem rezo lucję, w której potwierdził znaczenie sześciu powyższych problemów związanych z pro dukcją i stosowaniem PVC i dodał kilka no wych. Parlament stwierdził jednocześnie, że zobowiązania przemysłu są "interesujące i godne pochwały", jednakże są niewystar czające, gdyż nie rozwiązują problemu prze dostawania się niebezpiecznych substancji do środowiska. W rezultacie Parlament Europej ski zalecił wycofanie z użycia stabilizatorów kadmowych i ołowianych oraz wydanie za kazu importu z krajów nieczłonkowskich wyrobów z PVC zawierających te stabiliza tory. Ponadto, uwzględniając coraz częstsze w ostatnim czasie zastrzeżenia co do zmięk czaczy ftalanowych, zalecił ograniczenie ich zużycia, zwłaszcza w produkcji sprzętu me dycznego jak również wezwał do zastąpienia miękkiego PVC innymi tworzywami oraz do niestosowania tego polimeru w budynkach o dużym ryzyku pożarowym. Zadaniem Komisji Europejskiej obecnie ważne jest nadanie tym wszystkim zobowią zaniom i zaleceniom odpowiedniej oprawy prawnej. Zdaniem ECVM (European Coun cii of Vinyl Manufacturers) nie nastąpi to jed nak szybciej niż za trzy lata. Wobec złożono ści tego problemu i konieczności wzięcia pod uwagę zarówno dezyderatów przemysłu jak i zastrzeżeń organizacji ekologicznych oraz opinii publicznej, wspomniana na wstępie Biała Księga zajmie prawdopodobnie w tej sprawie wypośrodkowane stanowisko uwzględniające, w miarę możliwości, propo zycje wszystkich zainteresowanych stron. Tymczasem światowy rynek PVC, po obja wach recesji w dwóch ub. latach wykazuje ponownie oznaki ożywienia, dowodem cze go jest m.in. większy stopień wykorzystywa nia zdolności produkcyjnych, z 75% w 2001 r. do ok. 80% na początku 2002 r. oraz wzrost cen PVC (do 0,20-0,32 USD/funt).
źródło: "Przemysł Chemiczny" 7/2002

Sprawy MTBE ciąg dalszy
Chem. Week 2002, 27 III, 39
Gubernator stanu Kalifornia przełożył o rok - z 31 grudnia 2002 r. na l stycznia 2004 r. - termin wycofania z użycia eteru metylowo-tert-butylowego (MTBE) jako do datku do benzyn silnikowych. Nastąpiło to w wyniku raportu Kalifornijskiej Komisji Ener getycznej (CEC) stwierdzającego, że zakaz sto sowania MTBE może spowodować wzrost cen benzyny o 50-100%. Decyzję o wycofaniu MTBE z użycia podjęto po stwierdzeniu, że w wyniku przedostawania się MTBE z nie szczelnych podziemnych zbiorników do za sobów wody pitnej, woda ta nabiera nieprzy jemnego smaku i zapachu i staje się niezdatna do użytku. Poza tym zachodzi podejrzenie, że MTBE jest dla człowieka potencjalnym karci nogenem, gdyż w badaniach na zwierzętach doświadczalnych powoduje raka (Przem. Chem. 2000, 79, 560). Poprawka do ustawy o czystości powie trza (Clean Air Act) wymaga, aby na obsza rach o dużym zanieczyszczeniu atmosfery (zwłaszcza w dużych aglomeracjach miej skich zagrożonych smogiem) benzyna zawie rała 2% wag. związków tlenowych, takich jak MTBE lub etanol fermentacyjny (w celu zmniejszenia emisji szkodliwych spalin). W rezultacie zużycie MTBE do tego celu wzrosło w USA do ok. 4,4 mld galonów (l galon = 3,785 d m3). Okazało się jednak, że przestawienie się Kalifornii z MTBE na eta nol fermentacyjny nie jest sprawą prostą, gdyż etanol taki trzeba by sprowadzać z in nych stanów USA, głównie ze Środkowego Zachodu, co doprowadziłoby do wzrostu cen benzyny i jej niedoborów na rynku. W tej sytuacji władze Kalifornii zgodziły się na jednoroczne odroczenie wyroku na MTBE. W 2001 r. kalifornijski przemysł ra fineryjny oświadczył, że mógłby sprostać ja kościowym standardom dotyczącym czysto ści powietrza bez stosowania związków tle nowych pod warunkiem anulowania w Cle an Air Act zapisu o 2-proc. zawartości tych związków w benzynie. Jednakże, propozy cję stanu Kalifornia w tej sprawie rząd fe deralny odrzucił. Producenci MTBE zgrupowani w orga nizacji Oxygenated Fuels Association nie składają broni, twierdząc, że przestawienie się z MTBE na etanol spowoduje pogorsze nie jakości benzyn i proponują, aby zamiast rozwiązywania tego problemu drogą odgór nych zarządzeń, władze skoncentrowały się raczej na naprawie przeciekających pod ziemnych zbiorników MTBE, zapobiegając w ten sposób jego przedostawaniu się do źródeł wody pitnej.
źródło: "Przemysł Chemiczny" 7/2002


Powrót do góry strony


Ostatnia aktualizacja:
23-02-2010

"REKO" Przedsiebiorstwo Regeneracyjno-Wytwórcze
ul. Szkolna 5, 58-200 Dzierżoniów
tel.: 74 831 14 45, 604 213 891
e-mail:rekod@wp.pl, sendivius@tlen.pl

chemia
Copyright © 1999-2010 "REKO" All rights reserved.

http://www27.brinkster.com/reko